Okno na Wągrowiec
Fotoreportaże Gorący temat Na własne oczy Piłka nożna Sport Wiadomości Wydarzenia

Z OSTATNIEJ CHWILI: POGODA PŁAKAŁA, BO NIELBA PRZEGRAŁA [FOTO]

W sobotnie popołudnie, przy deszczowej pogodzie nielbistom przyszło się zmierzyć z innym beniaminkiem III ligi – Unią Janikowo.

Ci rywale z 7 punktami na koncie byli jednak wyżej notowani w tabeli, zajmowali przed tą kolejką miejsce 11. Nielba zaś 16. Wszyscy liczyli na to, że ekipa z Wągrowca wreszcie się przełamie i wywalczy pierwsze zwycięstwo na poziomie III ligi,

Początek wyrównany. Raz atakowali goście, raz my, cios za cios, ale bez większego zagrożenia.

Po chwili świetna akcja naszych. Przerzut na lewą stronę, przeciwnik minął się z piłką, nasz przyjął, ale strzał zza pola karnego zablokowany i tylko rzut rożny dla Nielby.

Chwilę później niegroźna wrzutka naszych z prawej strony trafiła w… poprzeczkę. Gol wisiał w powietrzu. Rywale mogli tylko odetchnąć z ulgą. Za moment zagrożenie pod naszą bramką – dośrodkowanie z prawej strony tylko przeszło wzdłuż całego pola karnego, a piłkę wybił Jacek Figaszewski.   

Była 19 minuta. Dośrodkowanie w nasze pole karne, rywal przyjął piłkę, ale o starciu z nielbistom runął na murawę. Sędzia nie miał wątpliwości – karny dla gości i prowadzenie Janikowa.

Po tym golu gra trochę „siadła”. Unia miała co chciała, czyli prowadzenie. Nasi musieli zaatakować jeszcze odważniej.

Minęło pół godziny gry. Niby niegroźna wrzutka Nielby w pole karne gości, a obrońca tak przeciął piłkę, że główką wpakował ją do… siatki Janikowa! 1-1!.

Pod koniec pierwszej połowy cudowna akcja Nielby – z lewej strony nasz zawodnik na naszej połowie boiska zmylił przeciwnika, podał do „Leśnego”, a ten posłał piłkę środkiem przez prawie całe boisko. Niestety, sędzia doparzy się spalonego. Inaczej nasz napastnik byłby sam na sam z golkiperem Unii, Szkoda.

Pod sam koniec pierwszej połowy rzut karny dla Nielby po faulu. Niestety, strzał Rafała Leśniewskiego bramkarz gości obronił. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę tego całkiem emocjonującego spotkania.

Początek drugiej części gry był dla Nielby atomowy. Po faulu dla nas, Jacek Figaszewski z kilkudziesięciu metrów huknął jak za armaty. Niestety, tuż obok bramki. Rywale mogli tylko odetchnąć z ulgą. Nielba dobre weszła w drugą część spotkania.

Niestety, chwilę później po raz kolejny goście z prawej strony jak w masło weszli w nasze pole karne. Dośrodkowanie i zawodnik z Janikowa główką pakuje piłkę do naszej bramki. Goście znów na prowadzeniu. 60 minuta gry, faul dla naszych i nów groźny strzał „Figasia”. Niestety, znów minimalnie niecelnie.

75 minuta meczu i nieprawdopodobny błąd nielbistów. Nieporozumienie obrońcy z bramkarzem, piłkę przejął zawodnik gości i posłał piłkę do pustej bramki. 3-1 dla gości. Tuż przed końcem meczu  jeszcze dwa razy groźnie zdążył uderzać „Leśny”, ale najpierw niezła parada golkipera gości, a potem minimalna niecelność nie pozwoliła na zdobycie gola kontaktowego.

Co gorsza, tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego goście nas dobili i zdobyli czwartego gola. Druga połowa spotkania znacznie gorsza w wykonaniu naszych. Szkoda niewykorzystanego rzutu karnego i błędu pry golu na 3-1 dla Unii. Nielba na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie III ligi musi jeszcze poczekać. Kolejne spotkanie z Sokołem Kleczewo.

Nielba Wągrowiec – Unia Janikowo 1-4 (1-1)

Zdjecia: Arkadiusz Świdrak

Czytaj także

Wągrowczanin w swoim hymnie zagrzewa Polaków do boju na Mundialu [TELEDYSK]

Redakcja

Antek z Niemczyna walczy w polskiej reprezentacji i z cukrzycą

Redakcja

Nasi młodzi piłkarze pojechali kibicować polskiej reprezentacji [ZDJĘCIA]

Redakcja