Policjanci ujawnili nielegalne urządzenia służące do chwytania lub zabijania zwierząt. Zabezpieczyli oni dwa metalowe wnyki, a 78-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego usłyszał zarzuty.
Sprawa miała swój początek od ustaleń funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży. Policjanci ujawnili, że w okolicy jeziora w miejscowości Żoń (gmina Margonin) został zastawiony metalowy wnyk przeznaczony do chwytania lub zabijania zwierzyny.
– W wyniku dalszych czynności funkcjonariusze dotarli do 78-letniego mieszkańca powiatu chodzieskiego. Podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania ujawnili kolejne metalowe wnyki przeznaczone do kłusownictwa – wyjaśnia policja.
Mężczyzna został zatrzymany i po wykonaniu czynności procesowych został zwolniony. Odpowie za czyny określone w ustawie Prawo łowieckie, dotyczące nielegalnego stosowania oraz posiadania urządzeń służących do chwytania lub zabijania zwierząt, które zagrożone są surowymi sankcjami karnymi. O jego losie zadecyduje Sąd.
Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Komisariatu Policji w Margoninie.
WNYKI
Wnyki są uznawane za jedną z najbardziej okrutnych metod kłusownictwa. Zwierzęta, które wpadają w taką pułapkę, często przez wiele godzin walczą o życie, doznając poważnych obrażeń i ogromnego cierpienia.
Co szczególnie niebezpieczne, ofiarami nielegalnie zastawionych wnyków mogą paść nie tylko dzikie zwierzęta, ale również psy i koty spacerujące z właścicielami. Ponadto ukryte w terenie urządzenia mogą doprowadzić do obrażeń również osób przypadkowo mających z nimi kontakt.
W przeciwieństwie do legalnych metod pozyskiwania zwierzyny, wynyk działa bez kontroli. Nie wybiera gatunku, wieku ani kondycji zwierzęcia. W taką pułapkę może wpaść zarówno dzika zwierzyna, jak i chronione gatunki zwierząt czy domowe psy.
Policja apeluje
o zgłaszanie wszelkich informacji dotyczących kłusownictwa oraz nielegalnych urządzeń służących do chwytania zwierząt.

Fot. ilustracyjne „OnW”

