Okno na Wągrowiec
Na własne oczy Społeczeństwo Wiadomości

NOWI „MISZCZOWIE”, czyli na ulicy jestem sam. Stanę tu, albo tam!

artdent baner

Niestety, wciąż nie brak kierowców, którzy za nic mają przepisy.

Za nic mają nie tylko przepisy, ale i zdrowy rozsądek. Nikt chyba już nie ma wątpliwości, że kłopot z zaparkowaniem w Wągrowcu jest właściwie wszędzie, a w centrum w godzinach pracy znaleźć miejsce graniczy z cudem. Niestety, dla niektórych kierowców to wystarczające wytłumaczenie, aby parkować gdzie popadnie – na chodnikach, na zakazach, na przejściach.

Dzisiaj nowa porcja „miszczów” parkowania. Na ulicy Średniej jeden z naszych czytelników uchwycił volkswagena, który zajął cały chodnik. Na parkingu tuż obok nie było miejsca, więc kierowca mazdy stanął tak, że inni kierowcy wyjechać nie mieli żadnych szans. Popisał się również kierowca firmowego busa, który na Libelta tak zastawił chodnik, że przejść tam nikt nie zdołał. „Geniuszem” okazał się również kierowca citroena, który wieczorową porą na Rynku zajął pół jezdni. Żeby było „śmieszniej” auto jest czarne.  

Fot. Czytelnicy ONW

Czytaj także

W Wągrowcu wydłużono termin składania projektów w budżecie obywatelskim

Redakcja

ZNALEZIONO tablicę rejestracyjną. Kto zna właściciela?

Redakcja

Wandale NISZCZĄ miejskie rowery. Władze miasta apelują [ZDJĘCIA]

Redakcja