Okno na Wągrowiec
baner-pellet
Felietony Społeczeństwo Wiadomości

GARNETZ NA WEEKEND: Cudze chwalicie, a swego nie doceniacie

Na początek kilka słów o wczorajszym meczu Polska – Albania. Cieszy wynik, cieszy, że znów nie musieliśmy po końcowym gwizdku śpiewać „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”. Chociaż do przerwy nic nie zapowiadało tak szczęśliwego zakończenia. Pierwsza połowa mogła przyprawić kibiców o zawał serca. Za to w drugiej pokazaliśmy charakter i przy odrobinie szczęścia wygraliśmy ten bardzo ważny dla nas mecz.

Wczoraj ostro było nie tylko na Stadionie Narodowym w Warszawie. W Wągrowcu odbyła się również sesja rady miejskiej. Jak zwykle nie zabrakło wzajemnych uszczypliwości i personalnych wycieczek. Mnie zadziwia za to upór, z jakim pani burmistrz próbuje odwołać skarbnika miejskiego. To jest już jakaś żenada… Pani burmistrz wie, że ten pomysł nie przejdzie, a mimo to wciąż z uporem maniaka go zgłasza. Może masochistycznie lubi porażki?

Pani Alicjo, nie zawsze dostaje się od życia to czego się pragnie. Czasami trzeba iść na kompromisy, trochę ustąpić, urażoną dumę schować głęboko do kieszeni. Zrobić to dla wspólnego dobra. A takim wspólnym dobrem powinien być nasz Wągrowiec. Może więc warto zacząć współpracować z większością w radzie, a nie ciągle toczyć te bezsensowne spory, gdzie wynik głosowania z góry jest do przewidzenia.

Kolejna sprawa to zgoda Rady na wzięcie kredytu w wysokości 600 tysięcy złotych na zakup koszy na bioodpady. To kolejne zadłużanie miasta, a wystarczyło po prostu nie zatrudniać drugiego zastępcy burmistrza! Wtedy te pieniądze z wynagrodzenia można było przeznaczyć na przykład na takie zakupy.

Byłem ostatnio zobaczyć zaawansowanie prac na plaży miejskiej. Dobrze, że ta inwestycja jest (choć do jej tempa i sposobu realizacji można mieć wieeeeele zastrzeżeń), ale przyznać muszę, że betonoza trochę mnie przeraziła. Podobnie było kiedyś z Rynkiem. Najpierw wycięliśmy całą zieleń i zabetonowaliśmy ten centralny plac miasta, aby po latach na nowo próbować go zazielenić.

Doświadczenia z przeszłości nic nas nie nauczyły i nad plaży znów wycięto mnóstwo drzew, postawiono ogromny żelbetowy obiekt, a za kilka lat pewnie znów będziemy zazieleniać ten teren. Mam tylko nadzieję, że podobnie nie zrobimy z amfiteatrem.

Na koniec gratulacje dla młodzieży i opiekunów Pana Piotra Łuszcza i Michała Liske ze szkoły ZS nr 1 w Wągrowcu za ogromny sukces i zwycięstwo w ramach XXVII LICEALIADY w piłce ręcznej. Ogromny sukces i duma, że mamy taką młodzież i opiekunów. Jak widać, nie potrzeba nam doradców zewnętrznych, bo wystarczy docenić swoich. Cudze chwalicie swego nie doceniacie.  

Krzysztof Garnetz,

Wągrowczanin, mimo wszystko z optymizmem patrzący w przyszłość

Fot. archiwum „OnW”/wagrowiec.eu

Czytaj także

Szymon LAUREATEM międzynarodowego konkursu! [FOTO]

Redakcja

 Kochasz muzykę filmową? Tego nie możesz przegapić!

Redakcja

Znów szukają urzędnika na… to samo stanowisko

Krzysztof Czapul