Okno na Wągrowiec
Image default

Od jakiegoś czasu wybierane jest słowo roku. Czyli takie, które było najpopularniejsze, które w danym roku najczęściej w przestrzeni publicznej padało. Nie mam wątpliwości, że w roku 2020 to będzie „KORONAWIRUS”.

Ten niechciany gość z chińskiego Wuhan przeorał nam życie. Zamknął nas w domach, ograniczył możliwość pracy, nakazał zakładać maseczki i rękawiczki, zabronił zwykłego ludzkiego dotyku, wyjazdu na wakacje w ulubione miejsca. Teraz co rusz straszy kolejnymi zakażeniami i śmierciami.

Dotąd znosiliśmy to dzielnie, rzekłbym, że jak na nasz naród, to zaskakująco dobrze. Do czasu. Wirusa nie widać, więc coraz częściej pojawiają się głosy wątpiące w jego istnienie. Podlewane są często teoriami spiskowymi, jak ta, że to spisek międzynarodowych bogaczy, którzy ludzką populację chcą ograniczyć. Albo że to wszystko po to, aby za chwilę jakiś koncern farmaceutyczny wykrył szczepionkę i wzbogacił się na niej w sposób nieprawdopodobny.

Można się z tego śmiać. Można drwić, ale nie bierze się to znikąd. Jest skutek, to musi być przyczyna. Brak zaufania do „elit” (cudzysłów jest zamierzony) powoduje, że autorytetów, którym jesteśmy skłonni zaufać jest coraz mniej. Nic więc dziwnego, że gdy ktoś, kto KŁAMCA ma na drugie imię, nagle próbuje nas do czegoś przekonać, to włącza nam się ALARM.

Czytaj także

Szpital ogranicza odwiedziny pacjentów w ZOL

Redakcja

Przyjdź i zaszczep się przeciw koronawirusowi

Redakcja

Szpital w Wągrowcu wprowadza ograniczenia odwiedzin pacjentów na oddziale wewnętrznym

Redakcja