Ostatnio jeden z naszych czytelników zareagował na informację o badanie przez Sanepid naszych kąpielisk.
– Dlaczego nie badają wody w Jeziorze Durowskim. Mimo modernizacji plaży mnóstwo ludzi korzysta z dzikich kąpielisk. Warto by to ją zbadać dla wiedzy mieszkańców. – pyta pan Zbyszek.
A oto odpowiedź wągrowieckiego Sanepidu:
W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi korzystania z akwenu przez mieszkańców, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wągrowcu wyjaśnia, że przedmiotowy akwen – jezioro Durowskie nie jest kąpieliskiem w rozumieniu obowiązujących przepisów.
Zgodnie z art. 16 pkt 22 ustawy Prawo wodne, kąpieliskiem jest wyznaczony przez radę gminy wydzielony i oznakowany fragment wód powierzchniowych. W przypadku braku uchwały rady gminy o utworzeniu kąpieliska dany akwen nie posiada statusu kąpieliska w rozumieniu prawa, a Państwowa Inspekcja Sanitarna nie prowadzi nad nim urzędowego nadzoru w zakresie jaskości wody przeznaczonej do kąpieli.
Z uwagi na fakt, że Rada Miejska w Wągrowcu nie podjęła w 2026 r. uchwały o utworzeniu kąpieliska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wągrowcu nie sprawuje nad nim nadzoru sanitarnego, w tym nie prowadzi badań jakości wody ani bieżącej oceny jej przydatności do kąpieli.
W związku z powyższym osoby korzystające z tego miejsca czynią to na własną odpowiedzialność, mając świadomość, że jakość wody nie jest monitorowana w ramach urzędowego nadzoru sanitarnego.
Mając na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców, zalecam korzystanie wyłącznie z kąpielisk oraz miejsc okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli, które zostały utworzone zgodnie z obowiązującymi przepisami i są objęte regularny nadzorem oraz kontrolą jakości wody.
Fot. archiwum „OnW”

