Okno na Wągrowiec

Gospodarka Samorząd i polityka Społeczeństwo Wiadomości Wydarzenia

NIE BĘDZIE DOFINANSOWANIA DO WYMIANY PIECÓW! Wągrowiecka uchwała uznana za niezgodną z prawem

Uchwałę Rady Miejskiej w Wągrowcu uchyliła wczoraj Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu.

Przypomnijmy, że w lutym władze Wągrowca szumnie obwieściły, że wprowadzają program dofinansowania dla mieszkańców, którzy podejmą się wymiany pieców. Wągrowczanie mieli otrzymać finansowe wsparcie, jeśli zdecydowaliby się na wymianę starego pieca na nowy, bardziej ekologiczny. Miasto chciało przeznaczyć w tym roku na ten cel w sumie sto tysięcy złotych.

– To pierwszy tego typu program wągrowieckiego samorządu. Wierzymy, że zachęta, jaką oferujemy, spotka się z przychylnym przyjęciem naszych mieszkańców. Jeśli nasz program spotka się z dużym zainteresowaniem, to z pewnością będziemy go kontynuować i rozwijać w kolejnych latach – mówił wtedy burmistrz Wągrowca Jarosław Berendt.

27 lutego przedłożoną przez burmistrza uchwałę przegłosowali wągrowieccy radni. Dziś już wiemy, że urzędnicy Jarosława Berendta nie poradzili sobie z zadaniem przygotowania programu. Wczoraj Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu uznała wągrowiecką uchwałę w tej sprawie za nieważną.

Izba wskazała między innymi, że niezgodne z prawem było wykluczenie w uchwale z możliwości ubiegania się o dofinansowanie wspólnot mieszkaniowych, przedsiębiorców i osób prawnych.

Kolejne zastrzeżenia organu nadzoru wzbudziło to, że nie została jednoznacznie ustalona kwota dofinansowania, o jaką można byłoby się ubiegać. Zapis stanowiący, że „kwota dofinansowania wynosi do 50% kosztów kwalifikowanych poniesionych przez wnioskodawcę, jednak nie więcej, niż 5.000 zł brutto” uznano za pozostawiający urzędnikom bezprawną swobodę ustalania kwoty dotacji od wskazanej granicy w dół. – Beneficjenci, składając wnioski o udzielenie dotacji, powinni wiedzieć od początku postępowania, na jakie środki z budżetu gminy mogą liczyć, podejmując się realizacji zadań z zakresu ochrony środowiska, a nie być uzależnieni od uznaniowości organu wykonawczego w tym zakresie – stwierdziła RIO.

Także niejednoznaczne zdaniem izby były sformułownia o tym, że magistrat może żądać od wnioskodawcy dodatkowych dokumentów i informacji, bez wskazania o jakie konkretnie dokumenty chodzi, a także możliwość zmiany zakresu i warunków realizacji zadania w szczególnie uzasadnionych przypadkach, bez podania jakie dokładnie są to przypadki.

Kolegium izby wskazało, że uchwała jako akt prawa miejscowego powinna być zredagowana w taki sposób, aby dla przeciętnego adresata była zrozumiała. Adresat danego przepisu na jego podstawie powinien wiedzieć, w jaki sposób ma się zachować, a z kolei organ stosujący ten przepis powinien wiedzieć, w jaki sposób go zinterpretować. – Przepis prawa miejscowego musi być sformułowany w sposób precyzyjny i czytelny. Adresat aktu nie może być zaskakiwany treścią nieostrych przepisów. Zakres uchwały winien zapewnić taki sam poziom praw i obowiązków dla adresatów znajdujących się w identycznej sytuacji – argumentuje izba.

Zdaniem RIO także zasady ewentualnego zwrotu dotacji są niezgodne z przepisami ustawy o finansach publicznych i mogą wnioskodawców wprowadzać w błąd. Ponadto Rada Miejska przekroczyła swoje uprawnienia załączając do uchwały wzór umowy dotacji, a w dodatku bezpodstawnie umieściła w nim klauzulę RODO oraz oświadczenie o znajomości przez wnioskodawcę odpowiedzialności karnej za przedłożenie fałszywych lub stwierdzających nieprawdę dokumentów.

– Przepis art. 94 Konstytucji RP jednoznacznie określa, iż stanowienie prawa miejscowego następuje nie tylko na podstawie, lecz także w granicach upoważnień ustawowych. Sformułowania powyższe wykluczają zatem dopuszczalność wyjścia aktem prawa miejscowego poza granice upoważnienia ustawowego – konkluduje Regionalna Izba Obrachunkowa.

Źródło: Dziennik Urzędowy Województwa Wielkopolskiego

Czytaj także

SZUKAMY WŁAŚCICIELA: Znaleziono tablicę rejestracyjną

Remigiusz Priebe

RYNEK PRACY: Bezrobocie w powiecie wzrosło drugi miesiąc z rzędu

Remigiusz Priebe

Wągrowiec ma nowy plan miasta. Kupisz go w muzeum i księgarniach

Remigiusz Priebe