serpol praca

Okno na Wągrowiec
Felietony Społeczeństwo Wiadomości

Garnetz na poniedziałek, czyli tak sobie myślę, że… marudzenie to nasz sport narodowy

Czy centrum naszego miasta mogłoby wyglądać jak centrum handlowe w Dubaju? Tak. Czy gwiazdą Imienin Wągrowca mogłoby być Rolling Stones? Tak. Potrzeba do tego jakichś nadludzkich umiejętności? No, coś tam w głowie trzeba mieć, ale potrzeba głównie jednego. Pieniędzy. Dużo, dużo pieniędzy.

Mamy je? Nie. I teraz są dwa wyjścia. Albo będziemy narzekać, albo zakasamy rękawy, wykażemy się kreatywnością i zaczniemy działać na miarę środków, które mamy. Ja wybieram to drugie. A Wy?

Pomysł zabetonowania wągrowieckiego Rynku był głupi. Od początku. Centrum miasta, gdzie latem wysiedzieć nie można, bo upał, jak nie przymierzając w podanym wcześniej przez mnie Dubaju. Nic więc dziwnego, że ludzi tam zazwyczaj była garstka. A i to głównie stałych rezydentów, miłośników trunków wysoce wyskokowych.

Pomysł zazielenienia centrum naszego miasta spodobał się wszystkim. Niestety, koszt zrobienia tego przez firmę zewnętrzną znacznie przewyższał możliwości miejskiego budżetu. Stąd pomysł, aby zajęła się tym spółka miejska – MPWiK.

I zaraz u niektórych pojawiło się to nasze słynne marudzenie. Że się nie uda, że pomysł zazielenienie już nie wypali, że w ogóle bez sensu. Jasne, że można było to zrobić po horrendalnych kosztach, proponowanych przez firmy zewnętrzne. Można było jeszcze bardziej zadłużyć miasto, zaciągnąć kolejne kredyty. W myśl przysłowia „hulaj dusza, piekła nie ma!”. Tylko czy to miałoby ekonomiczny sens?

Zrobiliśmy to więc na miarę naszych możliwości finansowych i umiejętności. Za co zresztą z tego miejsca bardzo chciałbym podziękować swoim pracownikom. Moim zdaniem efekt będzie widoczny. Będzie ładniej, latem chłodniej, a wągrowczanie (nie tylko wspomniani rezydenci) przysiadać tam będą znacznie częściej.

Bo nie o to chodzi, żeby zrobić coś za wszelką cenę, nie patrząc na koszty i wszelkie konsekwencje. To misja straceńcza i prowadząca donikąd. Chodzi o to, by zrobić to dobrze i mądrze.

Krzysztof Garnetz,

Wągrowczanin z optymizmem patrzący w przyszłość

Czytaj także

JEST PRACA: Burmistrz szuka urzędnika do… egzekucji

Redakcja

WAŻNE: Mobilne biuro ENEA nadal nieczynne

Redakcja

UWAGA! Awaria i brak wody na kilku ulicach w Wągrowcu

Redakcja