Okno na Wągrowiec

Kronika Odeszli Religia Wiadomości Wydarzenia

Odszedł ks. Stanisław Bryjak. Był proboszczem w Żoniu, a wcześniej wikariuszem w wągrowieckiej Farze

W środę 27 maja zmarł ks. Stanisław Bryjak, długoletni proboszcz parafii pw. św. Marcina w Żoniu.

Śp. ks. Stanisław Bryjak urodził się 11 kwietnia 1930 roku w Dziekanowicach. Po ukończeniu Gimnazjum Handlowego w Gnieźnie odbył w latach 1950-1952 formację w Niższym Seminarium Duchownym, a następnie w latach 1952-1958 studia teologiczne w gnieźnieńskim seminarium duchownym. Święcenia kapłańskie przyjął 31 maja 1958 roku w katedrze gnieźnieńskiej z rąk Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

Posługę kapłańską rozpoczynał w parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie (1958-1960). Następnie był wikariuszem w parafiach: św. Antoniego w Bydgoszczy (1960-1962), św. Mikołaja w Inowrocławiu (1962-1964), w Miłosławiu (1964-1965), Orchowie (1965), św. Jakuba w Wągrowcu (1965-1967), Świętej Trójcy w Gnieźnie (1967-1969), św. Piotra i Pawła w Bydgoszczy (1969-1970), Chrystusa Króla w Jarocinie (1970-1971), w Świniarach (1971). W tym samym roku został proboszczem tej ostatniej parafii i posługiwał w niej do 1984 roku.

W 1984 roku został mianowany proboszczem parafii pw. św. Marcina w Żoniu, gdzie duszpasterzował przez 17 lat, do przejścia w stan spoczynku w 2001 roku. Na emeryturze mieszkał w Domu Księży Seniorów w Gnieźnie. W 2001 roku otrzymał tytuł Radcy Duchownego Ad Honores. Zmarł w środę 27 maja 2020 roku.

Wprowadzenie i modlitwa przy trumnie zmarłego księdza odbedą się w piątek 29 maja w Domu Księży Seniorów (z udziałem wyłącznie domowników), pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka. Pogrzeb zaplanowano w sobotę 30 maja o 11.00 w parafii w Dziekanowicach pod przewodnictwem bp. seniora Bogdana Wojtusia.

Źródło: Archidiecezja Gnieźnieńska

Czytaj także

KILKA LAT OKRADAŁ SWOJĄ DZIEWCZYNĘ I JEJ RODZINĘ!

Remigiusz Priebe

BŁĘDY W PROJEKCIE: BUDŻET OBYWATELSKI WĄGROWCA ZAMIAST NA ROK 2021, TO JEST NA 2020 i 221?!

Redakcja

TAK POJECHAŁ CIĘŻARÓWKĄ, ŻE AŻ POGUBIŁ CEGŁY

Krzysztof Czapul