Do tego zdarzenia doszło w niedzielę w Wapnie.
Jak wyjaśnia policja, około godziny 13.00 kobieta, jadąca samochodem marki Opel Astra, chciała skręcić na parking. Wtedy w jej tył ze sporą prędkością wjechał kierujący samochodem Peugeot.
Po uderzeniu do kierującej podszedł kierowca z Peugeota i obiecał pieniądze jeśli nie wezwie ona policji. Gdy nic nie wskórał, postanowił… uciec pieszo w pole.
– O tym fakcie też został powiadomiony operator numeru alarmowego. Policjanci po dotarciu na miejsce od razu udali się w pościg za wskazanym mężczyzną. W pewnym momencie zauważyli, że jest on prowadzony przez pole przez dwóch innych mężczyzn, którzy udaremnili mu ucieczkę – tłumaczy policja.
Mężczyzna nie przyznawał się do kierowania pojazdem. Miał ku temu powody, bo był kompletnie pijany. Podczas badania alcosensorem, urządzenie wykazało że w jego organizmie znajdowało się około 3,06 promila alkoholu.
Szczęśliwie nikt w zdarzeniu drogowym nie odniósł poważnych obrażeń. Mężczyzna został doprowadzony do KPP w Wągrowcu, a jego pojazd został zabezpieczony. 46-latek w związku z podejrzeniem kierowania w stanie nietrzeźwości stracił prawo jazdy, wkrótce czeka go postępowanie, w którym usłyszy zarzuty za które kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności, nadto grzywnę minimum 5 tysięcy złotych, sadowy zakaz przepadek pojazdu.
POLICJA WYJAŚNIA:
Mężczyzna spodziewać się może dodatkowych kosztów związanych z usuwaniem skutków kolizji. Przepisy Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wprost dają firmom prawo do odzyskania 100 procent kwoty, jeśli sprawca prowadził w stanie po użyciu alkoholu, lub w stanie nietrzeźwości. O tym też warto pamiętać!


Źródło: st. asp. Dominik Zieliński/KPP Wągrowiec
Foto: OSP Wapno

