Okno na Wągrowiec

Relacje wideo Społeczeństwo Wiadomości Wydarzenia Zwierzęta

ALE HISTORIA: Mała sówka została sama. Zaopiekował się nią leśnik [FILM]

Leśnik z Nadleśnictwa Durowo przygarnął pisklę sowy uszatki, nadał imię i wychowuje.

Leśnicy przyznają, że zasada prawie zawsze jest jedna – jeżeli spotkasz młode zwierzę w lesie, to w 99,99 procentach jego matka jest gdzieś niedaleko lub nawet obserwuje nas z ukrycia.

Czasem jednak zdarza się wyjątek.

Pisklę uszatki – Misiu

Zasada jest jedna – jeżeli spotkasz młode zwierzę w lesie🌲🌳- ☝️ZOSTAW JE☝️. W 9️⃣9️⃣,9️⃣9️⃣% jego matka jest gdzieś niedalego, lub nawet 👀obserwuje👀 Was z ukrycia.Czasem jednak zdarza się WYJĄTEK….Pewnego popołudnia ropętała się burza⛈, padał deszcz☔️, a wiatr💨 🌪łamał gałęzię drzew. Po jakimś czasie znów wyszło słońce🌤, a do naszego kolegi – doświadczonego leśnika – ornitologa, zadzwonił telefon☎️… znaleziono pisklę sowy🦉. Leśniczy pojechał🚗 na miejsce i spotkał młodą uszatkę. Niestety zauważył też, że jej rodzeńśtwo leży martwe😢😢😢. Po dokładnej analizie sytuacji i zestawieniu jej ze swoim wieloletnim doświadczeniem, zorientował się, że akurat TO pisklę zostało samo… Decyzja mogła być tylko jedna, tym razem pisklę trzeba zabrać ze sobą i otoczyc opieką, wkładając w to serce💚💚💚 i doświadczenie aby pomóc mu dorosnąć. MISIU – bo tak sowa została nazwana, trafił pod opiekę specjalistów i mamy nadzieję, że już tej jesieni wróci do swojego prawdziwego domu🏡 – do lasu🌲🌳.#leśnikspecjalista #leśnikzsercem

Opublikowany przez Nadleśnictwo Durowo, Lasy Państwowe Środa, 29 lipca 2020

– Pewnego popołudnia rozpętała się burza, padał deszcz, a wiatr łamał gałęzie drzew. Po jakimś czasie znów wyszło słońce, a do naszego kolegi – doświadczonego leśnika – ornitologa, zadzwonił telefon z informacją, że znaleziono pisklę sowy – tak tę historię opisują leśnicy z Nadleśnictwa Durowo.

Na miejscu okazało się, że to młoda uszatka. Niestety, leśnik zauważył też, że jej rodzeństwo leży martwe. Po dokładnej analizie zorientował się, że akurat to pisklę zostało samo…

– Leśnik pisklę zabrał więc ze sobą i otoczył opieką, wkładając w to serce i doświadczenie, aby pomóc mu dorosnąć. „Misiu”, bo tak sowa została nazwana, trafił pod opiekę specjalistów i mamy nadzieję, że już tej jesieni wróci do swojego prawdziwego domu, czyli do lasu – wyjaśniają leśnicy.

WARTO WIEDZIEĆ

A co, gdy nam przydarzy się podobna historia? Najlepszy będzie kontakt z Nadleśnictwem Durowo. Tel.: 67 2685 364, wew. 36 lub 512 368 648.

Źródło: Nadleśnictwo Durowo

Czytaj także

INTERWENCJA: Kto wyrzucił te ŚMIECI z budowy w lesie?! [ZDJĘCIA]

Krzysztof Czapul

UWAGA! ZGUBIONO TELEFON. Dla znalazcy NAGRODA!

Krzysztof Czapul

Z OSTATNIEJ CHWILI: DUŻY POŻAR LASU MIĘDZY WĄGROWCEM A SKOKAMI! To na szczęście tylko ćwiczenia

Remigiusz Priebe