53-letni mężczyzna źle się poczuł i zemdlał idąc lokalną drogą w Bartodziejach (gmina Wągrowiec).
Zdarzenie miało miejsce wczoraj, czyli w czwartek 17 września, przed południem w Bartodziejach, na drodze do Kopaszyna.
– Sierż. sztab. Dawid Zalaszewski akurat znajdował się przed swoim domem, gdy zauważył, że ludzie gromadzą się wokół leżącego na jezdni człowieka. Przeczuwając, że może być potrzebne udzielenie pomocy, wziął z domu rękawiczki lateksowe i pobiegł na miejsce – wyjaśnia policja i dodaje:
– Mężczyzna nie kontaktował, oddychał, a tętno było wyczuwalne. Poszkodowany miał zakrwawioną twarz po rozcięciu łuku brwiowego. Po chwili się ocknął, nagle się zerwał, nie wiedział co się z nim dzieje, był bardzo niespokojny. Wtedy policjant go uspokoił.
Policjant z pomocą innej osoby przeniósł poszkodowanego w bezpieczne miejsce na pobocze, a następnie z nim rozmawiał, bo mężczyzna słabo kontaktował, nie wiedział jaki jest rok, ani ile ma lat. Co chwilę się zacinał, zamykał oczy.
Funkcjonariusz po służbie udzielił mu również pierwszej pomocy, tamując krwotok z łuku brwiowego i z nosa, kontrolując funkcje życiowe mężczyzny.
Wkrótce na miejsce przyjechał patrol policjantów z Wągrowca i karetka pogotowia, która zabrała mężczyznę do szpitala.
FILM I FOTO Z TEGO DRAMATYCZNEGO ZDARZENIA PONIŻEJ:
https://www.facebook.com/KPPWagrowiec


Źródło: st.asp. Dominik Zieliński/KPP Wągrowiec

