Dzisiaj radni zdecydują czy ta podwyżka wejdzie w życie. Władze miasta tłumaczą powody tej decyzji.
PEŁNA TREŚĆ PONIŻEJ:
Dlaczego dopłacamy do systemu śmieciowego z kieszeni wszystkich mieszkańców?
Wągrowiecki system gospodarki odpadami komunalnymi mierzy się z poważnym deficytem budżetowym. Każdego miesiąca z kasy miejskiej trzeba dokładać do niego około 120 tysięcy złotych. Choć kwota ta na pierwszy rzut oka może wydawać się jedynie pozycją w tabeli finansowej, w rzeczywistości oznacza wymierne straty dla miejskiej infrastruktury, kultury oraz przestrzeni publicznej.
Obecne stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie pokrywają realnych kosztów odbioru i zagospodarowania śmieci. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, system ten powinien w pełni się bilansować. W sytuacji, gdy wpływy od mieszkańców są niewystarczające, miasto zmuszone jest pokrywać narastający deficyt z dochodów własnych – czyli z podatków, które wszyscy płacimy.
Miesięczna dopłata na poziomie 120 tysięcy złotych oznacza, że w skali roku tracimy blisko 1,5 miliona złotych. Aby lepiej zobrazować skalę problemu, warto spojrzeć na to, co miasto mogłoby sfinansować każdego miesiąca za kwotę 120 tysięcy złotych:
1 koncert ogólnopolskiej gwiazdy (np. podczas Dni Wągrowca),
12 warsztatów kulturalnych dla dzieci lub dorosłych,
przebudowę około 100 metrów chodnika,
budowę nowego placu zabaw,
nasadzenie około 120 drzew w przestrzeni miejskiej,
wyniesienie i doświetlenie 2 bezpiecznych przejść dla pieszych.
Efekt utrzymywania zaniżonej stawki jest złudny. Mieszkańcy Wągrowca i tak ponoszą te koszty, tyle że nie bezpośrednio w tzw. opłacie śmieciowej, a w postaci wstrzymanych inwestycji drogowych, gorszej infrastruktury rekreacyjnej oraz mniejszych nakładów na kulturę.
– Musimy mieć świadomość, że każda złotówka, którą miasto musi dopłacić do systemu śmieciowego z ogólnego budżetu, to złotówka zabrana z budowy dróg, chodników czy poprawy bezpieczeństwa – tłumaczy Burmistrz Miasta Wągrowca, Alicja Trytt. – Stajemy przed trudnym wyborem: albo urealnimy stawki zgodnie z wymogami ustawowymi, albo będziemy musieli wstrzymać ważne zadania inwestycyjne, na które czekają konkretne grupy mieszkańców.
Do Rady Miejskiej w Wągrowcu wpłynął projekt zmiany obowiązującej stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi na 46 zł od osoby. Radni pochylą się nad tym już jutro, w czwartek 9 lipca, podczas XXXI Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w Wągrowcu.
Projekt urealnienia stawki opłaty śmieciowej wynika także z zaleceń Regionalnej Izby Obrachunkowej. Organ ten jednoznacznie wskazał, że należy podjąć skuteczne działania zmierzające do zrównoważenia dochodów z systemu odpadowego z realnymi kosztami jego utrzymania. Według wytycznych RIO, miasto powinno za wszelką cenę unikać angażowania innych środków budżetowych – pochodzących z podatków mieszkańców – do pokrywania strat w gospodarce śmieciowej.
Podobne kroki podjęły już lub podejmują sąsiednie samorządy. W Gminie Wągrowiec (gmina wiejska) opłata już teraz wynosi 46 zł. W Gołańczy mieszkańcy od tego roku płacą 45 zł, w Skokach od września stawka ta również wyniesie 45 zł, a w Mieścisku – które korzysta z teoretycznie oszczędniejszego systemu „in-house” za pośrednictwem spółki komunalnej MSOK – procedowany jest obecnie projekt podwyżki aż do 48 zł.
Sytuacja Wągrowca nie jest odosobniona. Finansowa zapaść systemów odpadowych to obecnie problem ogólnokrajowy – polskie gminy dopłacają do gospodarki śmieciowej łącznie nawet 15 miliardów złotych rocznie. Samorządowcy oraz eksperci branżowi alarmują, że jest to ostatni dzwonek na wprowadzenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów (ROP). Bez systemowych zmian prawnych, które obciążą koncerny wprowadzające na rynek masowe ilości opakowań, ciężar rosnących kosztów utylizacji odpadów wciąż będzie spadał na barki mieszkańców oraz budżety samorządów.
Źródło: wagrowiec.eu