Coraz więcej polskich samorządów rozumie, że dbanie o przestrzeń publiczną nie polega jedynie na stawianiu standardowych ławek, latarni, donic z kwiatami czy utwardzaniu nawierzchni. Przestrzeń może opowiadać historię. Lokalną historię! Niestety, w Wągrowcu tak się nie dzieje…
Postawienie na historię to inwestowanie w przyszłość! Estetycznie zaprojektowana, odrębna, charakterystyczna tylko dla jednego miasta przestrzeń, zwiększa bowiem atrakcyjność miejscowości zarówno dla jej mieszkańców, jak i turystów, ale także – dla inwestorów. Może wspierać lokalną przedsiębiorczość, rozwój turystyki i promocję miasta. Służy integracji lokalnej społeczności i umacnianiu poczucia związku pojedynczych osób z miastem i jego historią.
Współczesne miasto, eksponujące na skwerach , w parkach i na ulicach postacie i symbole wzięte z lokalnej historii czy miejscowych legend, zyskuje własny charakter, a mieszkańcy otrzymują coś więcej niż estetyczne otoczenie – dostają możliwość kontaktu z własną przeszłością.
Miejska przestrzeń może być nasycona historią lokalną w różny sposób. Mogą to być np. wzory na nawierzchniach ulic, odpowiednio wykonane latarnie, postacie historyczne i legendarne, najrozmaitsze dekoracje czy mała architektura, ale także – fotografie umieszczone na murach, reprodukcje dokumentów, cytaty związanych z dziejami miastem czy różne stylizowane elementy.
A jak to robią inni? To wiedzą Ci spośród wągrowczan, którzy podróżują po Polsce. Własną historię do upiększania przestrzeni miejskiej i promocji wykorzystują nie tylko duże miasta, jak Wrocław czy Łódź, ale także mniejsze od Wągrowca, jak np. Żnin i Kartuzy. Z tego ostatniego pochodzą zdjęcia, ilustrujące niniejszy artykuł.
A na koniec ciekawostka. W okresie międzywojennym w Kartuzach działało Towarzystwo Upiększania Miasta. Stowarzyszenie to zostało reaktywowane i funkcjonuje obecnie. Dodam, że Kartuzy liczą o około 10 tys. mieszkańców mniej niż Wągrowiec…
Fot. Waldemar Kaiser